W Polsce – podobnie jak na całym świecie – przedmioty vintage i miłość do nich przeżywają renesans. Rynek starszych urządzeń audio ma obecnie swój drugi złoty okres. Znawcy, kolekcjonerzy, maniacy oraz prawdziwi miłośnicy audio vintage stanowią coraz poważniejszą grupę klientów sklepów i portali aukcyjnych.

Spotkania grupy VINTAGE przerodziły się święto cykliczne. Miłośnicy starych urządzeń audio, pasjonaci i kolekcjonerzy spotkali się tym razem w Ostrowcu Świętokrzyskim. Pomiędzy  22 a 24 września w Hotelu Magnat, kilkadziesiąt osób, firmy, dystrybutorzy, producenci oraz miłośnicy nurtu DIY, a przede wszystkim kolekcjonerzy i pasjonaci starych urządzeń słuchali muzyki, podziwiali urodę starego sprzętu i poświęcali czas temu, co jest ich największą pasją – muzyce. Na uczestników czekało wiele atrakcji:

  •    Prezentacje sprzętu audio,
  •    Odsłuchy i testy,
  •    Prezentacje nowych urządzeń,
  •    Prelekcje z zakresu elektro-akustyki i akustyki pomieszczeń,
  •    Spotkanie z „człowiekiem legendą” – Panem Markiem Dutkiewiczem Dyrektorem Technicznym TONSIL
  •    Kącik DIY,
  •    Ścianka vintage audio z prezentacją unikatowych urządzeń vintage,
  •    Kącik winylomaniaka,
  •    Konkursy z nagrodami oraz upominkami.

Michał Nowiński – NOMOS Audio Vintage:
Bardzo się cieszę, że rzadko w ocenach na spotkaniu pada słowo „lepszy”, a częściej słowo „inny”. Sądzę, że w naszym hobby bardzo trudno o jednoznaczne wartościowanie i wskazywanie zwycięzców. Każdy ma inny gust, każdy na coś innego zwraca uwagę, każdy w końcu ma inne możliwości finansowe czy choćby lokalowe a to wszystko sprawia, że nie ma sztywnych i niepodważalnych reguł oceny sprzętu. Powinna liczyć się głównie radość ze słuchania muzyki

Maciek Stempurski – portal W Stereo:
A jak brzmiały systemy na Drugim Spotkaniu Audio Vintage Poland Group? Różnie, niektóre lepiej, inne gorzej, ale nie w tym rzecz – pamiętacie zdanie Michała Nowińskiego z Nomosu z początku tekstu? Systemy grały w przypadkowych pokojach, czasem w przypadkowych zestawieniach. I tak naprawdę nie o brzmienie chodziło, a przynajmniej nie tylko o nie. Najważniejsze było spotkanie, rozmowy i muzyka. Bo to o nią w tym całym hobby chodzi. I pewnie każdy zabrał ze sobą do domu muzyczne inspiracje.

– jeden z naszych dwóch prezentowanych na spotkaniu systemów –